Ofiara ataku na synagogę w Manchesterze mogła zginąć od policyjnych strzałów

3 października 2025

W ataku na synagogę w Manchesterze, który miał miejsce w czwartek 2 października, jedna z ofiar mogła zostać przypadkowo zastrzelona przez policję. W piątek 3 października, lokalna policja poinformowała, że jedna z dwóch ofiar mogła zostać trafiona przez policyjne strzały.

Szef policji, Stephen Watson, oświadczył: „Pod warunkiem przeprowadzenia badań medyczno-sądowych, wydaje się, że rana, która spowodowała śmierć jednej z ofiar, była niestety tragicznym i nieprzewidzianym skutkiem działań moich funkcjonariuszy, mających na celu zakończenie tego brutalnego ataku”.

Śledztwo wykazało, że podejrzany, Jihad Al Shamie, nie posiadał broni palnej, a jedyne oddane strzały pochodziły z broni używanej przez funkcjonariusza policji z Greater Manchester. Inna osoba ranna podczas ataku również mogła zostać trafiona przez policyjny strzał.

Automatycznie w sytuacjach, gdy w strzelaninie uczestniczy policja, Biuro Niezależnego Dochodzenia w sprawie Policji (IOPC) wszczęło dochodzenie w celu ustalenia prawdy o wydarzeniach z czwartku. Eksperci balistyczni mogą zostać zaangażowani, aby pomóc w ustaleniu, z jakich broni pochodziły wystrzelone kule. Według brytyjskiego dziennika The Guardian, zaangażowani funkcjonariusze są obecnie traktowani jako świadkowie, a nie podejrzani.

Emily Barry, jedna z odpowiedzialnych za IOPC, obiecała: „Podzielimy się dalszymi informacjami, gdy tylko będziemy w stanie to zrobić”.


Atak nożem: więcej na ten temat

IOPC: więcej na ten temat

Manchester: więcej na ten temat

Newsy o policji

Śledztwa

Synagoga: więcej na ten temat

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Comments
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x