Tragedia na plaży w Tajlandii: Brytyjski turysta utonął, ratownik nie potrafił pływać

10 stycznia 2026

Jason Lambert z Wielkiej Brytanii utonął na plaży Freedom Beach w Phuket, Tajlandia, po porwaniu przez silny prąd wsteczny. Do tragedii doszło pod koniec listopada ubiegłego roku.

Siostra zmarłego, Lauren Smy, opisała dramatyczne wydarzenia, które rozegrały się na oczach rodziny. Grupa, w tym ona sama, stała w wodzie sięgającej pasa, gdy nagła fala zabrała ich w głąb morza. Jason próbował pomóc siostrze, ale kolejna fala porwała ich dalej, a Lauren straciła z nim kontakt.

  • Jason Lambert został wyciągnięty na brzeg przez innego turystę, jednak zmarł w szpitalu Patong w Phuket tego samego dnia.
  • Rodzina Lamberta zgłaszała zastrzeżenia do działania lokalnych służb ratunkowych.
  • Ratownik dyżurujący przyznał, że nie potrafi pływać.
  • Ciało Lamberta dotarło do Wielkiej Brytanii dopiero po Bożym Narodzeniu.
  • Brytyjski koroner uznał śmierć 37-latka za nieszczęśliwy wypadek.

Rodzina Lamberta powróciła do Wielkiej Brytanii dwa dni po tragicznej śmierci mężczyzny. W tajlandzkim szpitalu nie pobrano próbek krwi, a sekcję zwłok wykonano dopiero po dwóch tygodniach.

Lauren Smy wskazała na rażące błędy w pracy służb ratunkowych w Tajlandii, podkreślając brak przeszkolenia ratownika.


Newsy z Tajlandii

Newsy z Wielkiej Brytanii

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Comments
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x