Stany Zjednoczone intensyfikują działania mające na celu zaangażowanie innych państw w otwarcie cieśniny Ormuz. Ambasador USA przy ONZ, Mike Waltz, podkreślił w CNN, że Waszyngton nie tylko zachęca, ale wręcz domaga się udziału sojuszników. Minister energii, Chris Wright, potwierdził, że rozmowy w tej sprawie już trwają.
Prezydent Donald Trump ogłosił, że „wiele krajów” ma wysłać okręty w rejon Bliskiego Wschodu, aby wspierać żeglugę przez ten kluczowy szlak energetyczny. Wśród państw, które powinny się zaangażować, wymienił m.in. Chiny, Francję, Japonię, Koreę Południową i Wielką Brytanię.
- USA apelują o międzynarodową koalicję w sprawie cieśniny Ormuz.
- Rozmowy z potencjalnymi partnerami są w toku, ale konkretne deklaracje jeszcze nie padły.
- Iran wykorzystuje zamknięcie cieśniny jako instrument presji na USA i ich sojuszników.
- Ceny ropy wzrosły, a dostawy do Azji są zagrożone.
- Międzynarodowa Agencja Energetyczna planuje uwolnienie 400 mln baryłek ropy z rezerw.
Administracja Trumpa liczy, że udział partnerów w operacji zwiększy presję na Iran i pomoże przywrócić żeglugę. Wright ocenił, że konflikt z Iranem może zakończyć się w ciągu kilku tygodni, co mogłoby doprowadzić do spadku cen ropy.


